Potrójne wyzwanie Ilmanteamu!

Lipiec to zdecydowanie jeden z najbardziej pracowitych miesięcy dla zespołu Ilmanteam w całym sezonie 2010. Trzy weekendy, trzy trasy, trzy różne samochody i przede wszystkim towarzysząca rywalizacji upalna pogoda to wyzwania, jakie stały przed Piotrem Ilnickim. Zmagania rozpoczęły się od GSMP Sopot, następnie zespół udał się na kolejne rundy Górskich Samochodowych Mistrzostw Polski do Limanowe, aby kilka dni później odbyć testy przed Rajdem Krakowskim, i wreszcie stanąć na starcie tej imprezy.

- W Sopocie wystartowaliśmy Clio Sport klasy N-2000 i potraktowaliśmy tę imprezę trochę jak wakacje – mówi Piotr Ilnicki. – Trasa, bardzo śliska i nietypowo jak na wyścig górski, w niektórych miejscach prowadząca w dół, była dla nas całkowicie nowa. Od początku mieliśmy problemy ze stawianiem Clio bokiem na hamowaniu. Mimo to, pierwszego dnia udało się zdobyć pierwsze miejsce w klasie N-2000. Niestety drugiego dnia już na podjeździe zapoznawczym rozbiłem dość mocno Clio i to był koniec przygody w Sopocie. Janusz Jania wsiadł natomiast do Hondy Civic Type-R i od razu w obu rundach bez problemów wygrał klasę A-2000 – dodaje kierowca.

- Na zawody w Limanowej, dostałem identyczne, ale tylko z zewnątrz, Clio. Była to bowiem rajdówka w specyfikacji R3, czyli z najwyższej półki – opowiada Piotr Ilnicki o starcie w kolejnych rundach GSMP. – Nauka tego samochodu oraz problemy z przełamaniem się po wypadku w Sopocie przyniosły średnie wyniki, czyli 4 i 5 miejsce w klasie A-2000. Jednak na pewno mogę powiedzieć, że start w takim samochodzie to była naprawdę fajna przygoda. W Limanowej Janusz Jania wywalczył 5 i 3 miejsce w swojej mocno obsadzonej klasie – komentuje kierowca.

- Krakowski to rajd, na którym nie mogło nas zabraknąć. I na pewno go zapamiętamy, za sprawą skwaru, jaki panował – mówi Piotr Ilnicki. – W samochodzie mieliśmy saunę, było z 60 stopni i jechało się naprawdę ciężko. Dodatkowo znowu czekała nas nauka samochodu, bo wystartowaliśmy Hondą Civic Type-R. Oesy wyciskały z nas ostatnie poty, ale szczęśliwie dotarliśmy do mety na 15 miejscu w generalce. Po drodze mieliśmy też odcinek, na którym było oberwanie chmury, a my mieliśmy założone slicki. Chciałbym podziękować wszystkim, którzy pomogli mi w jakikolwiek sposób w wystartowaniu w tych trzech imprezach, a w szczególności Januszowi Jani oraz zespołowi 2Brally z Bartkiem Borutą na czele – dodaje kierowca zespołu Ilmanteam.

Szybki kontakt


Potrzebujesz szybkiej odpowiedzi?

Mobile: +48 696 317 112

E-mail:

Zobacz także:


Facebook YouTube Nasza-Klasa Kanał RSS

Będziemy tam:

8. Rajd Lotos Baltic Cup